Polska węgierka

Polska Węgierka
Polska Węgierka Shutterstock.com
Wychwalam pod niebiosa zalety polskiej śliwki węgierki, bo rzeczywiście żadna inna śliwka tak nie smakuje. Najlepszym tego przykładem jest węgierka w occie.

Przygotowując tę formę śliwki zawsze zostawiam pestki w środku, wkładam do słoików i zabieram się za zalewę. Zalewa składa się z czerwonego octu winnego w proporcji jeden do jeden z syropem cukrowym, do tego cynamon, goździki, skórka pomarańczowa, liść laurowy, ziele angielskie i małe, czerwone cebulki. Wrzącą zalewą przykrywam owoce w słoikach. Dlaczego mieszam ocet z syropem zamiast po prostu z wodą? Bo uwielbiam wyciągać śliwkę ze słoika i obserwować cienką nitkę słodyczy, jaka ciągnie się za nią. Poza tym taka słodka woda po śliwkach jest wyjątkowym składnikiem cudownego sosu do sałatki śliwkowej, kolejnego rarytasu. Mieszam ją ze śmietaną i olejem słonecznikowym a samą sałatkę przygotowuję z dojrzałych węgierek, gotowanego na twardo selera, ziemniaków, podgrzybków w occie, jajek na twardo, jabłek i grubo krojonego szczypioru. Po zmieszaniu składników z sosem otrzymujemy prawdziwą eksplozję śliwkowych rozkoszy. Śliwki z octu znakomicie sprawdzają się za to jako dodatek do zimnego drobiu, pasztetu z dziczyzny, carpaccio z jelenia albo po prostu do zimnej pieczeni wołowej.
Trwa ładowanie komentarzy...