O autorze
Zaparaszam na mój Facebook

Polska węgierka

Polska Węgierka
Polska Węgierka Shutterstock.com
Wychwalam pod niebiosa zalety polskiej śliwki węgierki, bo rzeczywiście żadna inna śliwka tak nie smakuje. Najlepszym tego przykładem jest węgierka w occie.

Przygotowując tę formę śliwki zawsze zostawiam pestki w środku, wkładam do słoików i zabieram się za zalewę. Zalewa składa się z czerwonego octu winnego w proporcji jeden do jeden z syropem cukrowym, do tego cynamon, goździki, skórka pomarańczowa, liść laurowy, ziele angielskie i małe, czerwone cebulki. Wrzącą zalewą przykrywam owoce w słoikach. Dlaczego mieszam ocet z syropem zamiast po prostu z wodą? Bo uwielbiam wyciągać śliwkę ze słoika i obserwować cienką nitkę słodyczy, jaka ciągnie się za nią. Poza tym taka słodka woda po śliwkach jest wyjątkowym składnikiem cudownego sosu do sałatki śliwkowej, kolejnego rarytasu. Mieszam ją ze śmietaną i olejem słonecznikowym a samą sałatkę przygotowuję z dojrzałych węgierek, gotowanego na twardo selera, ziemniaków, podgrzybków w occie, jajek na twardo, jabłek i grubo krojonego szczypioru. Po zmieszaniu składników z sosem otrzymujemy prawdziwą eksplozję śliwkowych rozkoszy. Śliwki z octu znakomicie sprawdzają się za to jako dodatek do zimnego drobiu, pasztetu z dziczyzny, carpaccio z jelenia albo po prostu do zimnej pieczeni wołowej.
Trwa ładowanie komentarzy...