O autorze
Zaparaszam na mój Facebook

Pory na zimno

Pory
Pory Shutterstock
Genialnego smaku chłodnika z pora po pierwszy raz zaznałam w Madrycie. Robił furorę na każdym przyjęciu, wprawiając moich przyjaciół w nieskończone zaskoczenie. Pochodzi z Francji i nazywa się Vichyssoise.

Na 0,5 kg białego pora pokrojonego w drobne talarki potrzebujemy 100 g masła. Dusimy nasze pory na maśle, po czym wyławiamy je i studzimy. Do tego samego masła dodajemy pokrojone w plasterki 4 ziemniaki, następnie zimny bulion kurzy, wcześniej odtłuszczony.



Do tego 250 ml śmietany 36%, najlepiej naturalnej. Wszystko miksujemy, przecieramy przez sito, dodajemy odrobinę białego pieprzu i soli do smaku. Teraz nasz chłodnik wędruje do lodówki, w której chłodzimy go przez kilka godzin. Podajemy dekorując sparzonym, białym porem, pokrojonym na cieniutkie plasterki. Zaskakującą formą pora na zimno jest też salceson z pora. 4 pory oczyszczamy i krótko obgotowujemy. Jeśli są stare to dodatkowo obsmażamy. Gotujemy 4 jajka na twardo. Po obraniu siekamy je razem ze 100 g kurek i obgotowanymi porami. Możemy dodać pokrojony wędzony boczek ale niekoniecznie. Mieszamy wszystko z kolejnymi czterema, tym razem surowymi jajkami, sporą łyżką śmietany, posiekanym koprem, solą, pieprzem i uprzednio sparzonym kminkiem, wystarczy pół łyżeczki. Urabiamy ręcznie przez kilka minut, formujemy kulę i zawijamy w czyste płótno. Obwiązujemy sznurkiem i wkładamy do wrzącego wywaru warzywnego, doprawionego uprzednio cukrem. Po ugotowaniu wykładamy na deseczkę, przykładamy drugą deseczką od góry, przyciskamy ciężarkiem i zostawiamy na 4 godziny. Przed podaniem kroimy na grube plastry i doprawiamy oliwą z oliwek i cytryną.
Trwa ładowanie komentarzy...